Pogoda wymarzona na Święto Plonów, ciepło, słonecznie. Wybraliśmy się więc na plac dożynkowy po zakupy :) Od razu zachwyciły nas dożynkowe wieńce, cudownie kolorowe, duże, pięknie wykonane. Nie wszystkie już tu dotarły, część ich jeszcze była przed Katedrą. Dobrze, że to nie ja musiałam wybierać ten najpiękniejszy bo bym miała problem, wszystkie mi się podobały. Stoiska poszczególnych gmin były kolorowe, ozdabiane owocami, zbożem, kwiatami. A na stoiskach z regionalnymi potrawami można było poszaleć :) Poszliśmy po chleb, masełko, serek kozi i nabyliśmy jeszcze dodatkowo pierogi ruskie na obiad i zjedliśmy na miejscu ciasto, pycha! Podobały mi się też stoiska z rękodziełem, wyjątkowo piękne były lampiony z parafiny udekorowane żywymi roślinami a także wyroby z drewna. Były też nalewki, wspaniałe wypieki, miody, sery. Nie było tylko stoisk z wędliną liczyłam na jakieś dobre wyroby.
sobota, 20 września 2014
sobota, 13 września 2014
Jesienne zimowity, wernonia, trójsklepki...
Gdy zakwitają zimowity to wiadomo, że lato się kończy niestety. Lubię je fotografować pod słońce... Magda miała szczęście spotkać je w naturze, ja podziwiam je tylko w ogrodach. O tej samej porze co zimowity kwitną wernonia i trójsklepki. Wernonia powoli się rozrasta, myślałam, że szybciej stworzy bujną, wysoką kępę. Natomiast trójsklepki rozrastają się ładnie, bardziej podobają mi się te prawie białe. A dla ozdoby i dodania koloru zakwitła Primula auricula :)
Dzisiaj był ciepły, słoneczny dzień, aż za ciepły bo koło 15-stej rozpętała się burza z mocnym deszczem i gradem. I ciągle pada...
Dzisiaj był ciepły, słoneczny dzień, aż za ciepły bo koło 15-stej rozpętała się burza z mocnym deszczem i gradem. I ciągle pada...
Etykiety:
Mój ogród,
Rośliny cebulowe,
Rośliny na słoneczne rabaty
sobota, 30 sierpnia 2014
Festiwal Plonów 2014 u Kasi B.
Było fantastycznie!
Naprawdę warto było spędzić sobotę w ogrodzie Kasi i Andrew. W ogrodzie niepowtarzalnym, pełnym zapachów i kolorów. Niesamowite jarmuże, które przyciągały moją córkę :), rozmaite sałaty, bazylie, kopry, brukselki rosną bujnie i zdrowo. Obok kwitnące dalie, kosmosy, nagietki, groszek pachnący wijący się aż do nieba, przepiękne różowe driakwie, które przyciągały mnie :), kolorowe motyle.
Kasia chętnie dzieliła się swoją wiedzą cierpliwie odpowiadając na pytania i udzielając lekcji poglądowych :)
Pogoda dopisała, na stołach stało pyszne jedzonko, własne sałaty, zupa dyniowa, bardzo smaczne dziwne ziemniaczki, ciasto rozmaite, lemoniada, która smakowała moim wnukom.
To był wspaniały dzień a do tego spotkałam Maszkę, miło mi było poznać i inne osoby a przede wszystkim niezwykłych pasjonatów Kasię i Andrew. Do zobaczenia za rok :)
Zdjęć wyjątkowo dużo ale i tak nie udało mi się w nich zawrzeć całej magii tego ogrodu.
Naprawdę warto było spędzić sobotę w ogrodzie Kasi i Andrew. W ogrodzie niepowtarzalnym, pełnym zapachów i kolorów. Niesamowite jarmuże, które przyciągały moją córkę :), rozmaite sałaty, bazylie, kopry, brukselki rosną bujnie i zdrowo. Obok kwitnące dalie, kosmosy, nagietki, groszek pachnący wijący się aż do nieba, przepiękne różowe driakwie, które przyciągały mnie :), kolorowe motyle.
Kasia chętnie dzieliła się swoją wiedzą cierpliwie odpowiadając na pytania i udzielając lekcji poglądowych :)
Pogoda dopisała, na stołach stało pyszne jedzonko, własne sałaty, zupa dyniowa, bardzo smaczne dziwne ziemniaczki, ciasto rozmaite, lemoniada, która smakowała moim wnukom.
To był wspaniały dzień a do tego spotkałam Maszkę, miło mi było poznać i inne osoby a przede wszystkim niezwykłych pasjonatów Kasię i Andrew. Do zobaczenia za rok :)
Zdjęć wyjątkowo dużo ale i tak nie udało mi się w nich zawrzeć całej magii tego ogrodu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































































