Było fantastycznie!
Naprawdę warto było spędzić sobotę w ogrodzie Kasi i Andrew. W ogrodzie niepowtarzalnym, pełnym zapachów i kolorów. Niesamowite jarmuże, które przyciągały moją córkę :), rozmaite sałaty, bazylie, kopry, brukselki rosną bujnie i zdrowo. Obok kwitnące dalie, kosmosy, nagietki, groszek pachnący wijący się aż do nieba, przepiękne różowe driakwie, które przyciągały mnie :), kolorowe motyle.
Kasia chętnie dzieliła się swoją wiedzą cierpliwie odpowiadając na pytania i udzielając lekcji poglądowych :)
Pogoda dopisała, na stołach stało pyszne jedzonko, własne sałaty, zupa dyniowa, bardzo smaczne dziwne ziemniaczki, ciasto rozmaite, lemoniada, która smakowała moim wnukom.
To był wspaniały dzień a do tego spotkałam Maszkę, miło mi było poznać i inne osoby a przede wszystkim niezwykłych pasjonatów Kasię i Andrew. Do zobaczenia za rok :)
Zdjęć wyjątkowo dużo ale i tak nie udało mi się w nich zawrzeć całej magii tego ogrodu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rośliny jednoroczne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rośliny jednoroczne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 30 sierpnia 2014
niedziela, 10 sierpnia 2014
Hibiscus jednoroczny i kryjówka ropuchy
Ketmia południowa - Hibiscus trionum to roślina jednoroczna o atrakcyjnych białych kwiatach z mocnym, ciemnym środkiem. Niestety nie mam jej tak dużo jak bym chciała bo wysiana na parapecie wcale nie wzeszła, wysiana później w gruncie nie zdążyła wyrosnąć bujnie. Do zimy jeszcze daleko może się z czasem rozkręci :)
Ropucha znalazła sobie znakomitą kryjówkę na te upały, gdyby się nie poruszyła wcale bym jej nie zauważyła. Przydał się ten ścięty i już spróchniały pień leszczyny. Stawiam też dla żab pojemnik z wodą,
nieraz z niego korzystają.
Ropucha znalazła sobie znakomitą kryjówkę na te upały, gdyby się nie poruszyła wcale bym jej nie zauważyła. Przydał się ten ścięty i już spróchniały pień leszczyny. Stawiam też dla żab pojemnik z wodą,
nieraz z niego korzystają.
Etykiety:
Mój ogród,
Rośliny jednoroczne,
Zwierzaki-żyjątka rozmaite
wtorek, 20 maja 2014
Laki, motylki i kos
Laki - Cheiranthus cheiri kupiłam na kwietniowych targach, niestety tylko żółte. Bardziej podobają mi się te o czerwonawych kwiatach ale te też mają swój urok i równie pięknie pachną. To dwuletnia roślina, wysiana latem zakwita w przyszłym roku. Może się wysieją i w przyszłym roku będzie ich więcej.
Motyli u mnie jak na lekarstwo, fruwają tylko zorzynek rzeżuchowiec z pomarańczową plamką i rusałka kratkowiec. Oba motylki nieduże ale widać je z daleka.
A kos znowu śpiewa :) Wygląda na to, że wykarmił już potomstwo i szuka znowu partnerki :) Myślę, że więcej o ptakach i ich zwyczajach można się będzie dowiedzieć tutaj. Pasjonaci ze Stowarzyszenia Ptaki Polskie organizują spotkanie w 7 Ogrodach w ten weekend.
Motyli u mnie jak na lekarstwo, fruwają tylko zorzynek rzeżuchowiec z pomarańczową plamką i rusałka kratkowiec. Oba motylki nieduże ale widać je z daleka.
A kos znowu śpiewa :) Wygląda na to, że wykarmił już potomstwo i szuka znowu partnerki :) Myślę, że więcej o ptakach i ich zwyczajach można się będzie dowiedzieć tutaj. Pasjonaci ze Stowarzyszenia Ptaki Polskie organizują spotkanie w 7 Ogrodach w ten weekend.
poniedziałek, 16 września 2013
Weekend na wsi...
Niestety pogoda nie dopisała, trochę słońca było w sobotę, w niedzielę po śniadaniu zaczął padać deszcz.. Hitem soboty była sałatka ze śliwek i winogron, moje wnuki uwielbiają ją robić i jeść :)
Przepis jest prosty, pokroić , wypestkować, wymieszać, pycha.
Elfi chwilę pozowała w niebieskościach pod kolor oczu, potem zajęła się myciem swojego futerka, ciagle jest niesamowicie mięciutka i puchata.
W warzywniku widać już jesień. Dojrzewają dwie ogromne dynie, jest - jak określa to moja wnuczka - inwazja pomidorów i dojrzewają powoli słoneczniki. W ciągu dnia buszują w nich szczygły a wieczorem pięknie zachodzi w nich słońce. Szkoda, że wczoraj się rozpadało... liczyłam na więcej zdjęć ptaków.
Przepis jest prosty, pokroić , wypestkować, wymieszać, pycha.
Elfi chwilę pozowała w niebieskościach pod kolor oczu, potem zajęła się myciem swojego futerka, ciagle jest niesamowicie mięciutka i puchata.
W warzywniku widać już jesień. Dojrzewają dwie ogromne dynie, jest - jak określa to moja wnuczka - inwazja pomidorów i dojrzewają powoli słoneczniki. W ciągu dnia buszują w nich szczygły a wieczorem pięknie zachodzi w nich słońce. Szkoda, że wczoraj się rozpadało... liczyłam na więcej zdjęć ptaków.
Etykiety:
Elfi,
Lato,
Miejsca-krajobrazy,
Ptaki,
Rośliny jednoroczne
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























































