niedziela, 23 września 2012

Jesień... jesienne kasztany

Jesień zagościła dzisiaj na wielu blogach, zawitała i do mnie. Przyniosła okropną pogodę, całą noc wiało i lało. Teraz słońce prześwituje przez chmury ale wiatr nadal się popisuje.
Po tej wichurze chyba wszystkie kasztany będą leżały pod drzewami, te fotografowałam parę dni temu.
Jesień... zobaczymy co nam przyniesie.






36 komentarzy:

  1. Great pictures of the chestnuts, I love autumn.
    Nice Sunday.
    Greetings Irma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irma dziękuję :)
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  2. Cudowne kasztany! Szczególnie na 1 foto. U mnie dziś słonecznie, więc okazji do robienia zdjęć mam dużo :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oskka dzięki, u mnie cały dzień do kitu :)
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  3. Nie mam nic przeciwko kasztanom, ale do domu dojeżdżam aleją żołędziowo-kasztanową i nie przepadam za tym, gdy spadając uderzają w dach samochodu, ale lubię kasztany takie świeże i błyszczące jak wypolerowane:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że te aleje przetrwały a kasztany spadną i będzie spokój :) U nas dzieciaki rzucają do góry czym się da, by kasztany pospadały i zbierają je.
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  4. So beautiful in autumn seeing the seeds of the chestnut. Walking under a chestnut wich can grow out as a very large tree it's hard to believe the tree once started with this seed.
    Have a great sunday Talibra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I rosną potężne drzewa, piękne gdy kwitną a także już z kasztanami.
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  5. "...Lecą z drzewa jak dawniej kasztany..."
    Pamiętam jak się kiedyś ludziki z kasztanów robiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atalia, witaj :) Pamiętam i ja, jeszcze wykorzystywało się żołędzie, dobrze, jak miały czapeczki :) I z kasztanów mój Ojciec robił klej, dobry był.
      Pozdrawiam, miłego wieczoru.

      Usuń
  6. Talibro, prześliczne zdjęcia.
    Taką jesień, kasztanową i słoneczną bardzo lubię.
    Twoje kasztany są piękne. U mnie powoli matowieją.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo dzięki, to takie świeże kasztany, dopiero co spadły z drzewa. Nie chciało mi się dzisiaj wychodzić ale pewnie pod drzewem dzisiaj dużo ich leży.
      Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru.

      Usuń
  7. O jakie świeżutkie te kasztany:) Dziś widziałam dziewczynkę, która zbierała je z babcią. Musimy już chyba wybrać się do naszego dorocznego miejsca zbiorów:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No świeżutkie :) Ja w tamtym roku wybrałam się za późno, w tym poszłam ich szukać wcześniej, później już są wyzbierane :)
      Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru.

      Usuń
  8. u mnie także jesiennie. Kasztanów jeszcze nie zbierałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jesień już dzisiaj do wszystkich dotarła, szkoda, że u mnie taki brzydki cały dzień był.
      Pozdrawiam serdecznie, miłego wieczoru.

      Usuń
  9. Uwielbiam widok kasztanów w skorupkach, gdy tak nieśmiało zerkają ... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie wtedy wyglądają :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  10. A kasztany miały tak ciepło w swoich zielonych ubrankach. Bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tojav dzięki :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  11. Super te kasztanki :)

    pozdrawiam
    Ewa
    http://blog.calimera.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo dzięki, lubię ich kolory.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  12. Choć jestem całkiem "duża" nie mogę oprzeć się, aby nie podnieść kasztanka, szczególnie takiego zimnego...Fantastyczne zdjęcia i to błękitne niebo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mażena dzięki, ja też podnoszę bo jak się nie schylić gdy błyska świeżymi kolorami.
      I noszę je po kieszeniach.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  13. Też zebrałam dzisiaj na spacerze kilka kasztanów i żołędzi.
    Podobno kasztany dobrze działają przeciw ciekom wodnym. Kiedyś nawrzucałam świeżych kasztanów do kanapy i ... Pomogło na cieki? Nie wiem, ale pościel miałam poplamioną na brązowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno działa, też je kiedyś miałam w tapczanie :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  14. Uwielbiam tylko ,że u mnie w tym roku nie ma. Zmarzły ,gdy kwitły.Chociaż się napatrzę u Ciebie. Chciałabym chociaż jednego do kieszeni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszka co to za jesień bez kasztanów, szukaj, może gdzieś je znajdziesz.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  15. Nie lubię jesieni,i gdyby nie kolory,to pewnie w ogóle nie wychodziła bym z domu....A tegoroczna jesień (zwłaszcza pochmurne i deszczowe dni)na pewno bedzie dla mnie bardzo smutna.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko nie smuć się, jesień przeminie, i ta, i następne....
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  16. Kasztanki jak żywe - ładny początek jesieni
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkraj tylko pogoda straszna jest, mam nadzieję, że się choć trochę ociepli.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  17. Popatrzyłam na kasztany i przypomniały mi się zabawy nimi ze moimi dziećmi, dawno, dawno temu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgnęłam wspomnieniami jeszcze dalej, do swoich zabaw kasztanami :)
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

  18. Very nice Talibra,

    I'm still not arrived to autumn scenes to photograph because I've been a few days at home with a hefty bijholteonsteking and snipe and really bad cold. Now I can still enjoy the autumn images.

    Kind regards, Helma




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helma jesień dopiero się zaczyna, jeszcze się nacieszysz jej kolorami.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Witam, dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)