piątek, 16 września 2011

Floksy pachnące...

Kiedyś miałam ich sporo, teraz wracam do nich z powrotem. Pięknie kwitną, ładnie pachną, nie są wymagające w uprawie. Ten pomarańczowy rośnie u mnie już dość długo, ostatnie moje nabytki to róż, biel i z różowymi oczkami. Szukam jeszcze czerwonego floksa :)





26 komentarzy:

  1. Mam kilka floksów i bardzo cenię za łatwość uprawy i niekwestionowane walory dekoracyjne. Piękna kolekcja :):):)

    Pozdrawiam
    Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile się nie mylę, to tradycyjne kwiaty ogrodowe. Były chyba od zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładnie się prezentują, choć myślę, ze musza rosnąc w grupie by robić wrażenie. U mnie niestety rosną pojedynczo gdzie popadnie dlatego sukcesywnie je wyrywam. Może za rok skusze sie i zaczekam jak zakwitną.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten ostatni pastelek jest boski:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No od zawsze byly w ogrodach, pachnace jakic malo, a w wazonach tez sie kiedys panoszyly, teraz chyba wracaja, duzo ich obserwuje w ogrodach. Mnie sie bardzo podobaja, nawet zakupilam bialy do mojego miniogrodka w Warszawie...

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja zawsze marzyłam o floksach, lecz jakoś nie po drodze mi z nimi:( Musze w przyszłym roku je nabyć. Cudowne sę Twoje:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piekne kolory floksow i udane zdjecia. Bardzo lubie floksy, bo pieknie pachna.
    Zycze milego weekendu i pozdrawiam serdecznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bogactwo kwiatów i kolorów. Każdy czymś się różni od drugiego. Wszystkie z Twojego ogrodu?

    OdpowiedzUsuń
  9. Grzegorz, dzięki, może jeszcze poszerzę kolekcję w przyszłym roku :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tojav, chyba były w ogrodach zawsze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. małarurka, moim zdaniem ważne jest, by ich była duża kwitnąca kępa, wtedy jest efekt :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasia, śliczny jest, targałam go z Berlina :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Grażyna, one tak przyjemnie pachną, kiedyś też ścinałam je do wazonu. Białe floksy są bardzo ładne,niech Ci się szybko rozrasta :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Iva, piękne są, posadź chociaż jedna odmianę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorothea, też je lubię, na pewno teraz na stałe zagoszczą u mnie.
    Pozdrawiam, miłego wieczoru.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wkraj, mają różne kolory, różną wielkość kwiatków, jest w czym wybierać :) Te na zdjęciach rosną w moim ogrodzie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilkanaście lat temu miałam ich całkiem sporo... wyrzuciłam je z powodu mączniaka... teraz mam znowu dwa... i zastanawiam się czy powinnam wrócić do poprzedniego stanu...
    Twoje są śliczne... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gabi, dwa to trochę mało :) Może te nowsze odmiany są bardziej odporne, będę obserwować swoje nabytki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mażena, takie delikatne :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Floksy kojarzą mi się z moim dzieciństwem. Wprawdzie u nas nigdy ich nie było, ale modne były w tych typowych ogródkach przeddomowych. Rosły zazwyczaj w takich szpalerach wzdłuż ogrodzeń i była ich taka ilośc', że naprawdę cieszyły oko. Gdy będę zakładac' cząstkę ogrodu wiejskiego, na pewno po nie sięgnę, bo są piękne i romantyczne, zwłaszcza te delikatnie różowe. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mieszkaniec, dzięki, floksy kwitną w wielu kolorach, dlatego każdy może wybrać jakieś dla siebie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Barashka, w ogrodzie mojej Mamy kwitły, pamiętam stamtąd ich zapach a z zerwanych pojedynczych kwiatków spijaliśmy nektar :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Witam, dziękuję za pozostawiony komentarz i zapraszam ponownie :)